Choć zakładkę FOODS mam na blogu od samego początku jego powstania, dopiero dzisiaj dodaję pierwszy post z tej kategorii. Przyznam się szczerze, nie przepadam za gotowaniem. O ile czynność sama w sobie nie jest taka straszna, to są rzeczy, które powodowały, że w kuchni gotując, jak do tej pory spędzałam bardzo mało chwil. Nie mam na myśli czasu, bo tego większości brakuje, ale irytowały mnie przesiąknięte zapachami z gotowania ciuchy i inne, o których nie będę pisać, bo chciałabym Was zachęcić do gotowania, a nie wręcz przeciwnie 🙂

1 czerwca minęło 5 lat odkąd nie jem mięsa. Do tej pory żywiłam się tym co wpadło mi do koszyka podczas zakupów albo tym na co miałam akurat ochotę będąc w restauracjach. Na szczęście mam mamę, która zawsze o mnie dba, interesuje się czym się żywię i sama mnie zdrowo dokarmia, ale ile można wykorzystywać dobre matczyne serce 🙂

Ostatnio rozmawiałam z kilkoma osobami na temat diety, właściwego odżywiania, uzupełniania wszystkich węglowodanów, białek, tłuszczów, witamin, pierwiastków, które organizm potrzebuje. Stwierdziłam, że faktycznie, może warto się zastanowić i wziąć za siebie, bo przecież życie mamy tylko jedno, warto być na świecie jak najdłużej ze zdrowiem, energią i może, przy okazji ładną figurą.

Przełamałam się i wzięłam w garść. Będę wstawiać przetestowane przepisy z wielu źródeł, mniej lub bardziej przeze nie zmodyfikowane, które wpadną mi w ręce. Ja i mój chłopak Daniel (autor większości zdjęć do moich stylizacyjnych wpisów i nie tylko), bo nie jestem w tym sama, postanowiliśmy zwracać również uwagę na kcal. Wyliczyliśmy jakie każde z nas ma zapotrzebowanie kaloryczne i według tego ustalamy wielkość posiłków.

Mam nadzieję, że zainspirujemy Was do zdrowego odżywiania i zmotywujemy do gotowania 🙂

Na pierwszy ogień idzie pomysł na śniadanie – Tofucznica z jarmużem i suszonymi pomidorami (1 porcja) ok. 360 kcal:

  • 100 g tofu naturalnego
  • 4 suszone pomidory
  • garść jarmużu
  • pół cebuli
  • sól
  • ostra papryczka
  • 1 łyżka masła
  • kromka chleba żytniego

Cebulę kroicie w drobną kostkę, szklicie na rozgrzanym oleju. To samo robicie z papryczką i dodajecie do cebuli. Doprawiacie szczyptą soli. Tofu rozgniatacie widelcem, wrzucacie na patelnię i mieszacie. Suszone pomidory kroicie, jarmuż myjecie, osuszacie i usuwacie twarde łodygi. Dodajecie do tofu. Wszystko mieszacie i podsmażacie jeszcze chwilę na małym ogniu.

Dla nas pychota! Koniecznie spróbujcie 🙂

Do następnego,

buziaki!