Nigdy nie lubiłam nosić przesadnej ilości biżuterii. Czasami zakładając nawet dwa kolczyki czułam, że jest tak jakby, za dużo. Wszystko zależy od stylizacji, okazji i nastroju, ale ogólnie, nigdy nie przepadałam za obwieszaniem się jak choinkę.

W aktualnym sezonie nie boimy się asymetrii.  Modne są bluzki z jednym rękawem, krzywe spódnice, dwa różne kolczyki z innych kompletów i nie tylko 🙂 Szczególnie do gustu przypadł mi trend zakładania tylko jednego kolczyka. Co zabawne, już kiedyś tak nosiłam. Kolczyk, najlepiej duży i wiszący, nosimy całkiem solo. To dla mnie absolutny hit. Pasuje mi idealnie.

Trend ten możecie zobaczyć na pokazach między innymi u Mary Katrantzou, Donatelli Versace, Zuhair Murad, Balmain, Dior, Marco de Vincenzo, Chanel.

Poniżej stylizacja z jednym kolczykiem 🙂

okulary/sunglasses – no name

jumper/sweter – vintage

dżinsy/jeans – lean by lindex

torebka/bag – gino rossi

botki/boots – deezee

fot: Daniel

Udanego weekendu majowego 😉