Z weekendowego wyjazdu do Trójmiasta pojawiły się już dwa filmy na moim kanale, ale jednak myślę, że i tak nic nie zastąpi tradycyjnych zdjęć.

Poniżej zdjęcia z wyjazdu i kilka ciekawych informacji do organizacji takiego wypadu.

Nocleg zarezerwowaliśmy na Booking.com – B&B Molo. Hotel mogę polecić z czystym sumieniem. Ciekawie zaaranżowany, bardzo czysty, w którym panuje przyjemna atmosfera. Na miejscu wykupiliśmy śniadania, z których szczególnie w pamięci zapadła mi pyszna kawa.

W Sopocie poza wiadomym spacerem nad samym morzem i na Molo, zaliczyliśmy Monte Cassino, gdzie udaliśmy się między innymi do Manufaktury CIUCIU, gdzie uczestniczyliśmy w pokazie procesu produkcji cukierków. Ciekawe widowisko, a cukierki pyszne.

W związku z porą roku i temperaturą na zewnątrz idealnym wyborem na wieczór było rozgrzanie się grzańcem. Na TripAdvisor, który często towarzyszy nam podczas wyjazdów, znaleźliśmy podobno najlepsze grzane wino i piwo w Sopocie. Udaliśmy się do Pub Błękitny Pudel. Trunki faktycznie dość dobre, ale jednak ja jestem wybredna pod tym względem. Sama robię przepyszne, według przepisu Nigelli Lowson, którą uwielbiam i w restauracjach zawsze wszystkie porównuję do tych, których nauczyłam się robić dzięki niej.

W niedzielę natomiast udaliśmy się do Hipodrom Sopot. W sumie nawet nie wiedziałam, że tam jedziemy. Daniel zrobił mi niespodziankę. Oprócz samego kontaktu z końmi, trafiliśmy na zawody jeździeckie, na których zostaliśmy do samego końca. Kocham te stworzenia. Ah…

Zaliczyliśmy piękne Stare Miasto w Gdańsku, słynne ulice Długą i Mariacką, a także bramy Zieloną i Złotą. Przeszliśmy się również Długim Pobrzeżem, na którym znajduje się Koło Widokowe AmberSky. Miasto z góry również urocze.

Jedynego, czego nie polecam w Gdańsku, to jedzenia w chińskiej restauracji Yang Guang. Jedliśmy tam na szczęście jedynie zupy, ale był to kompletny niewypał.

Jesienny spacer po półwyspie Westerplatte, był idealnym zwieńczeniem pięknego dnia. A pobytem w Smażalni Ryb Zagroda Rybacka zakończyliśmy pobyt w Trójmieście.

Kisses!