Po wylądowaniu z Menorki w Katowicach, odebraliśmy autko znajomych z parkingu, którym tam przyjechaliśmy i pojechaliśmy w dalszą część wycieczki. Przedłużyliśmy sobie wyjazd o pobyt w Krakowie. Również do noclegu wykorzystaliśmy niezawodny portal Airbnb, który bardzo polecam. Zatrzymaliśmy się w kilku pokojowym mieszkaniu w samym centrum miasta. Tym razem wynajęliśmy jedynie pokój czteroosobowy.

Na miejsce dojechaliśmy po północy, wszyscy zmęczeni lotem od razu udaliśmy się do łóżek.

Rano wcześnie wstaliśmy z zamiarem zwiedzenia jak największej ilości miejsc w Krakowie. Pierwszym punktem był rynek. Zajadając tam pyszne śniadanie nabraliśmy energii na długi, aktywny dzień.

W Krakowie udało nam się zobaczyć wszystkie najpopularniejsze miejsca. Odwiedziliśmy Wawel, Sukiennice, liczne kościoły, przeszliśmy ulice Starego Miasta i krakowski Kazimierz. Zobaczyliśmy także wieżę Mariacką, z której akurat rozbrzmiewała melodia hejnału.

Pierwszego dnia pobyt urozmaiciliśmy sobie dodatkowo wejściem do Lustrzanego Labiryntu. Niezła zabawa, polecam w celu doświadczenia czegoś nowego. W pewnym momencie, kiedy byliśmy już w środku, wpuścili niestety zbyt dużą liczbę ludzi naraz i zabawa stała się już mniej ciekawa. Upierdliwe było wpadanie co chwilę na obcych ludzi. Na szczęście nie byliśmy z nimi od samego początku, więc zdążyliśmy doznać pozytywnych wrażeń. Po labiryncie udaliśmy się do strzelnicy. Daniel okazał się być najlepszym strzelcem, niewiele zabrakło mu do wygrania nagrody.

Drugiego dnia natomiast poza zwiedzaniem poszliśmy do jednego z  Escape Room’ów, które uwielbiamy. Zostaliśmy uwięzieni przez mafię w ciemnej piwnicy. Mieliśmy godzinę, aby wydostać się stamtąd kiedy ta wyszła w interesach. Uwielbiam te emocje towarzyszące rozwiązywaniu przeróżnych zagadek. Ciekawi jesteście czy udało nam się uciec na czas? Oczywiście, komu jak nie nam 🙂

 

Kraków piękny, warto odwiedzić.

Kisses!