Było kilka zabawnych momentów, ale chyba ze względu na moją miłość do kotów, spodziewałam się czegoś więcej.

Tom jest biznesmenem, dla którego w życiu liczy się tylko praca. Nie ma czasu dla żony i córki. Granica zostaje przekroczona, kiedy zapomina o urodzinach dziecka. Aby spełnić marzenie córki, mimo niechęci do zwierząt, kupuje jej w prezencie kota. Przygoda zaczyna się kiedy bohater, mimo woli, dosłownie wskakuje w skórę pupila dziewczynki i musi, jako kot, aby nie zostać nim na zawsze, odbudować relacje z rodziną i przekonać się, co tak naprawdę jest w życiu najcenniejsze.

Brzmi dość ciekawie, ale uważam, że potencjał filmu nie został do końca wykorzystany. Przekonajcie się sami i dajcie znać jaka jest Wasza opinia 🙂

Kisses!

fot: http://moviesroom.pl