Piękne są takie momenty w życiu, kiedy spędzasz niedzielę wolną w domu z myślą, że jutro poniedziałek i trzeba będzie iść do pracy, a po chwili nachodzi Cię myśl, że przecież za oknem jest taka piękna pogoda, jak cudownie byłoby ją wykorzystać gdzieś na plaży. Taka właśnie myśl naszła nas w przedostatnią niedzielę i jeszcze tego samego dnia wieczorem byliśmy w Mielnie.

Przez pęd życia, nadmiar pracy, spraw i obowiązków zapewne większość par boryka się z niedoborem czasu dla siebie i łaknie garściami każdą możliwą chwilę odpoczynku tylko we dwoje. Nam również to czasem doskwiera, w związku z czym jestem przeszczęśliwa, że udało nam się w taki sposób wykorzystać ostatnie gorące dni tego lata.

Po dwóch nocach spędzonych w Mielnie, postanowiliśmy pojechać jeszcze na jeden dzień do Ustronia Morskiego. Przyznam, że nie byłam wcześniej w żadnym z tych miejsc, więc dodatkowo cieszę się, że mogłam zobaczyć dwie nowe miejscowości.

Idealna pogoda, przepyszne jedzenie, świeże nadmorskie powietrze, mięciutki ciepły piasek, morze i ukochany u boku.

Kocham takie spontaniczne wyjazdy!

Poniżej zdjęcia, które udało nam się zrobić na niniejszym wyjeździe 🙂

Kisses!

sukienka/dress – ONLY

fot: Daniel