Wiele przygotowań, wiele starań… ale udało się! Opowiem Wam jak dwoje ludzi postanowiło kupić starego busa i znaleźć swoje miejsce na Ziemi, zwiedzając świat!

Chyba wszyscy młodzi ludzie mają życiowy dylemat, co robić w życiu, jak i gdzie mieszkać. My każdego dnia zadajemy sobie podobne pytanie. Pisząc my, mam na myśli mnie i Daniela.

Mieszkamy w małej miejscowości pod Poznaniem, wiodąc jak większość znajomych życie, ucząc się i pracując w Poznaniu. Choć na miejscu nie mało jest rozrywek i dobrego towarzystwa, nam jednak czegoś brakowało. Chcieliśmy coś zmienić, potrzebowaliśmy czegoś więcej. Tylko czego?

Pomysłodawcą był Daniel. To on pierwszy wpadł na pomysł zakupu busa. Choć naszą wspólną pasją jest podróżowanie, ja sama nigdy nie odważyłabym się na zakup starego busa, by przejechać nim świat. Jednak Daniel jest inny. Jego chęć poznania planety, na której żyjemy i odwaga są imponujące. Dzięki niemu zmieniłam podejście do życia.

Główną inspiracją dla nas była grupa Busem Przez Świat. Daniel przez przypadek wpadł na nich na YouTube. Szybko kupił dwie książki ,,Busem przez Świat. Wyprawa pierwsza.” i ,,Busem przez Świat. Ameryka za 8 dolarów.” Pochłonął je chwila moment i koniecznie, codziennie upominając, kazał mi też przeczytać.

Nie minęło dużo czasu, a w styczniu zeszłego roku pojechał do Częstochowy, z której wrócił z 27 letnim Volkswagenem Caravelle. Nie da się opisać mojej miny kiedy zobaczyłam go po powrocie do domu. Okazało się, że samochód nadaje się do kapitalnego remontu, do tego stopnia, że nawet układ wydechowy był nieszczelny i cały dym wlatywał do środka. Żeby się nie udusić całą drogę musiał jechać z otwartymi oknami, a była zima! Trochę przerażona zeszłam na parking zobaczyć, co my właściwie kupiliśmy. Mimo przeogromnego panującego wewnątrz brudu, była to miłość od pierwszego wejrzenia. Pierwsza moja przejażdżka odbyła się tylko do sklepu i z powrotem, jednak nawet biorąc pod uwagę w jakim wtedy był stanie, nie chciałam z niego wysiąść. A Daniel? Jego oczy świeciły się jak iskierki. Już wtedy wiedziałam, że nie zrezygnuje, że zrobi wszystko, by zrealizować marzenia 🙂

Wszystkie wyprawy, które się już odbyły oraz te, które jeszcze przed nami, będę na bieżąco opisywać. Zdjęcie zamieszczone w poście jest, na przykład z naszej pierwszej wyprawy, kiedy to zaliczyliśmy Brukselę, Anglię, Holandię i Francję, ale dokładnie opiszę wyjazd w osobnym wpisie.

Wam również, miłej wyprawy przez życie 🙂

Kisses!