Słyszałam wiele opinii, iż otworzyć bloga i zrobić kilka wpisów nie jest ciężko, problem pojawia się nieco później, gdy trzeba być systematycznym i konsekwentnym w swoich działaniach. Myślę, że na pewno z tym późniejszym etapem ludzie mogą mieć często problem, może i nawet mnie to dopadnie, ale u mnie trudność pojawiła się już znacznie wcześniej.
O ile pisanie nie sprawia mi problemu, o tyle pozowanie do zdjęć już bardzo, a z prowadzeniem takiego bloga wiąże się i jedno i drugie. Dla jednych może być to niezrozumiałe, dla innych jak najbardziej. Ja akurat nie jestem przyzwyczajona do pozowania przed obiektywem i jest to dla mnie nie lada wyzwanie. W ostatnim czasie postanowiliśmy z chłopakiem ćwiczyć robienie zdjęć i nakręcać monologi przed kamerą, aby przyzwyczaić się do wykonywania owych czynności i wiedzieć jak wtedy wyglądamy po tej drugiej stronie. Daniel nie ma na szczęście z tym kłopotu, od małego miał styczność z kamerą i czuje się z nią bardzo dobrze. Moja bariera polega na tym, że zbyt bardzo się peszę i onieśmielam. Ponadto nie wiem, jak powinnam się ustawiać przed obiektywem, aby dobrze wypaść na zdjęciach. Będziemy ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć ile tylko będzie trzeba, aby przezwyciężyć swoje słabości, bo tylko trening czyni mistrza. Myślę, że to jest jedyny skuteczny sposób, by osiągnąć sukces. Każdemu, kto ma jakiekolwiek zapory, pamiętajcie, że większość z nich siedzi tylko i wyłącznie w naszej głowie i tylko my sami możemy je pokonać.

Trzymam kciuki za Was i za siebie 🙂

Kisses!